English English

Młodzi ludzie kochający przyrodę i plener zostali zaproszeni do wzięcia udziału w letnim konkursie pisarskim w tym roku. Po udanej premierze na Wyspie Man w 2020 r. The Young Nature Blogger 2021 zdobył międzynarodowy zasięg, gdy do konkursu dołączyły Kerry Biosphere i Dublin Bay Biosphere. Ogólny międzynarodowy zwycięzca został ogłoszony na początku tego tygodnia.


Otwarte dla każdego, kto nie ukończył 21 lat, uczestnicy zostali poproszeni o napisanie do 500 słów o swoim ulubionym doświadczeniu lub miejscu na łonie natury.
Każda biorąca udział w Biosferze przyznała lokalne nagrody z najlepszymi wpisami z każdego zgłoszonego do międzynarodowego konkursu między tą trójką.


W tym tygodniu dwoje sędziów elementu międzynarodowego, autor Dara McAnulty i profesor Martin Price, przewodniczący brytyjskiego Komitetu ds. Człowieka i Biosfery, jednogłośnie wybrali Wydrę autorstwa Lissi Nickelsen (Kerry) jako zwycięzcę między Biosphere Young Nature Blogger 2021 .


Dara McAnulty (autorka „Dziennika młodego przyrodnika” i najmłodszy w historii laureat Nagrody Wainrighta za pisanie przyrodnicze) powiedziała: „Bardzo podobają mi się szczegóły obserwacyjne w tym utworze. Naprawdę można poczuć zapierające dech w piersiach podekscytowanie i napięcie związane z widokiem wydry. Rysunek pokazuje, jak w blogu można z powodzeniem wykorzystać multimedia”.


Profesor Martin Price, przewodniczący brytyjskiego programu Man and the Biosphere, powiedział: „To pięknie napisany blog o bardzo szczególnym spotkaniu. Naprawdę odczuwam to, co Lissi tak uważnie obserwowała, i jej radość ze spędzania czasu z wydrą! A rysunek też jest wspaniały!


Lissi została nagrodzona ogólną nagrodą, która obejmowała zestaw do pisania młodego przyrodnika od Dary McNulty, oprawione zdjęcie wydry od fotografa dzikiej przyrody Vincenta Hylanda, Wild Derrynane, podpisaną kopię książki „Mała wiewiórka, która się martwi” Katie O' Donoghue oraz rodzinny spływ kajakowy w biosferze Kerry.

Powyżej pokazano Lissi i jej rodzinę, które przyjechały do ​​Killarney ze swojego rodzinnego miasta w Cork, aby odebrać nagrodę w zeszły weekend, wraz z Vincentem Hylandem z Wild Derrynane i Eleanor Turner, urzędnikiem ds. biosfery w Rezerwacie Biosfery UNESCO Kerry.

Możesz przeczytać wpis Lissi poniżej:

Wydra

Lissi Nickelson, 11 lat, Cork

Jeszcze zanim moja siostra Emma i przyjaciółka napisali niesamowity przewodnik „Irelands Seashore”, byłem głęboko zafascynowany przyrodą.
Moja ciocia i wujek pożyczają swój dom w Tousist, Kerry czasami mojej rodzinie. Dom wychodzi na plażę w zatoce Kenmare.
Jest to kamienista plaża z wieloma skalnymi basenami, w których znajdują się cudowne stworzenia; wiele z nich znalazłem w książce Emmy, w tym zające morskie, rybę fajkową, kraby porcelanowe o szerokich pazurach i węgorze. Mój kuzyn Toto uwielbia węgorze. Czasami chodzę z nim po plaży i szukamy kogoś do obejrzenia. I przy odrobinie szczęścia zwykle go znajdziemy i Toto będzie w swoim żywiole. Uwielbiam tę plażę. To prawie magiczne.

Pewnego popołudnia siedziałem w skalnym basenie, podziwiając moje piękne otoczenie, kiedy potężny krab zdawał się zbliżać do mnie. Byłem tym zafascynowany. Odebrałem go do zamkniętej kontroli. Dla mnie był bardzo słodki, ale może nie tak bardzo dla innych ludzi. Po podjęciu decyzji, że najlepszym imieniem dla niego będzie George, usiadłem i obserwowałem go.

Nagle usłyszałem w pobliżu odgłos szurania nogami. Obróciłem się. Stała tam, wpatrując się we mnie. Siedziałem w skalnym basenie, trzymając kraba i wpatrując się twarzą w twarz z wydrą euroazjatycką. Byłem przekonany, że była częścią mojej wyobraźni, ale w głębi duszy wiedziałem, że nie może być. Jej cętkowany nos, jej głębokie czarne oczy, jej wygięte plecy. Nie mogłem sobie wyobrazić czegoś takiego.

Zeskoczyła ze skały i wpadła do tej samej sadzawki, w której siedziałam. Nie odważyłam się poruszyć. Potem zaczęła wykonywać dziwną czynność: tarzać się. Nigdy bym się tego nie spodziewał. Co doprowadziło do mojej świadomości, że polowała mieszając wodorosty. Ufała człowiekowi, którego nigdy nie spotkała. Tak się cieszyłam, że nie zrobiłam czegoś głupiego, jak próba odstraszenia jej. Znowu spojrzałem na wydrę. Musiała zostać nazwana, była wyjątkową wydrą.
- Púca - powiedziałem pod nosem. Spojrzała na mnie i wróciła do polowania.

Zdecydowałem się na to imię, ponieważ pojawiła się znikąd jak duch, „Púca” po irlandzku.
Nagle wstała z soczystego skalnego sadzawki i wdrapała się na pobliską skałę. Prawdopodobnie już nigdy nie będę miał takiej okazji, więc postanowiłem podążać za nią, zachowując odpowiedni dystans. Robiłem w głowie notatki o tym, jak wydry polują na wybrzeżu. Spojrzała na mnie ponownie, a potem wślizgnęła się do kolejnego skalnego basenu. Nie uważała mnie za zagrożenie.

Po kontynuowaniu procesu kręcenia się wokół, Púca wyszedł z basenu i wszedł do kolejnego, z wyjątkiem tego, który był połączony z morzem. Zastanawiałem się, czy odpłynie, ale nie odpłynęła. Nagle wyszła z basenu z dużą rybą w ustach. Położyła się na kamieniu i zaczęła żuć.
Obserwowałem ją z podziwem. Minęło dziesięć minut. Mogłem powiedzieć, że była gotowa do powrotu do domu. Odeszła jakieś dziesięć metrów. Moja rodzina przyszła zobaczyć, co robię, a kiedy ją zobaczyli, wyglądali na równie oszołomionych, jak ja, kiedy podeszła do mnie po raz pierwszy.
Kiedy w końcu nadszedł czas, Púca spojrzała na mnie jeszcze raz, a potem zniknęła w wodzie.

– Powodzenia – szepnąłem.

lissinickelson

Zdjęcie wydry autorstwa Lissi Nickelson.

Przypiąć

Dołącz do naszej listy mailingowej, aby pozostać w kontakcie!

Zarejestruj się i otrzymuj nasz kwartalny biuletyn. Dowiedz się o nadchodzących wydarzeniach, pracach konserwatorskich i o tym, jak możesz się zaangażować!